Pyzik Teresa Elżbieta

Drukuj

Urodzona 22 stycznia 1954 roku w Rzeszowie. Tam też ukończyła II Liceum Ogólnokształcące oraz studia w Wyższej Szkole Pedagogicznej. Z wykształcenia rusycystka i polonistka. W zawodzie nauczyciela przepracowała 35 lat, w tym 33 lata w Szkole Podstawowej im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Tuszymie.

TERESA ELŻBIETA PYZIK - emerytowana polonistka

Od 2011 roku, po przejściu na emeryturę zaangażowała  się w prace dwóch sekcji Towarzystwa Miłośników Ziemi Mieleckiej: Mieleckiej Grupy Literackiej SŁOWO oraz Klubu Środowisk Twórczych.
Od roku 2015 zasiada w Zarządzie Towarzystwa Miłośników Ziemi Mieleckiej. Pełni funkcję sekretarza i edytora tekstów w Klubie Środowisk Twórczych. Wiceprezes Mieleckiej Grupy Literackiej SŁOWO” TMZM.

W KŚT wykorzystuje swoje umiejętności polonistyczne; jest edytorem i korektorem tekstów. Uczestniczy w spotkaniach, plenerach, plenerach, wycieczkach, wystawach, by móc utrwalać  wszystkie wydarzenia na forach internetowych klubu i w kronikach.
Współredaktorka i korektorka publikacji książkowych   Klubu Środowisk Twórczych m.in. „Szepty duszy”, „Tworzą piękno”, „Życie sztuką jest- malarstwo”. Korektorka wydania 1.2. i 4. „Artefaktów”. Wchodziła w skład zespołu redakcyjnego mieleckiego rocznika kulturalnego „Artefakty (2012, 2013, 2014, 2015, 2016) oraz almanachu Mieleckiej Grupy Literackiej SŁOWO „Schowane między słowami”. 

W 2014 r. w Ogólnopolskim Konkursie Literackim „Na skrzydłach Ikara” zdobyła trzecie miejsce, a w 2017 i 2026 roku w Ogólnopolskim Konkursie Literackim „Na skrzydłach Dedala” zdobyła pierwsze miejsce.

Jurorka w konkursach literackich, „Lotnicze wspomnienia moich najbliższych” oraz konkursach recytatorskich w szkołach średnich, a także w konkursie powiatowym „Barwy mojej Ojczyzny” oraz w Biesiadach Poetyckich w Zespole Szkół im. prof. Janusza Groszkowskiego w Mielcu, w Komisji Konkursowej „Laury olimpijskie i poezja” SP nr 7 w Mielcu.

W październiku 2012 roku wydała debiutancki tomik poezji „W lustrze babiego lata”, którego promocja miała miejsca w MPB w listopadzie tegoż roku. 25  listopada 2017 roku ukazał się drugi tomik poetki „W niepokoju myśli”, a w 2018  trzeci zbiorek „Wiersze nieplewione”, a w 2024 roku czwarty tomik „W meandrach pamięci”.

W sierpniu 2017 roku jej nazwisko znalazło się w Encyklopedii Miasta Mielca.
19 grudnia 2017 roku w tygodniku regionalnym „Korso” ukazał się wywiad z poetką „Nie daję się rutynie”. 
Gościła w programie "Parnas" TVP Rzeszów, prezentującym działalność tej zasłużonej w województwie podkarpackim  formacji ludzi pióra , gdzie czytała swoje wiersze. 

28 lutego 2024 roku udzieliła wywiadu w Rzeszów Info – Literacki Rzeszów.
Odbyła wiele spotkań autorskich: w Woli Mieleckiej, w SP nr 9 w Mielcu, w Przedszkolu im. Kubusia Puchatka w Mielcu, w Samorządowym Domu Kultury w Tuszymie, miejscowości w której przeuczyła 33 lata.

Jej wiersze drukowane były w ogólnopolskich wydaniach Poezji dzisiaj, miesięczników: Nasz Dom Rzeszów, Radostowa, Śląsk.
Brała udział w Narodowych Czytaniach „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego, „Ballad i romansów” Adama Mickiewicza, „Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej.
Bierze czynny udział w promocjach autorskich poetów SŁOWA, współpracuje z twórcami Podkarpackiego Uniwersytetu Ludowego w Tuszymie.

Towarzystwo Miłośników Ziemi Mieleckiej uhonorowało jej pracę odznaką 40-lecia i Złotą Odznaką 50-lecia TMZM. Posiada Honorowy Certyfikat Klubu Środowisk Twórczych.

Wyróżniona medalem Komisji Edukacji Narodowej(2011) odznaką „Zasłużony dla Kultury Polskiej” (2014)przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego, Brązowym Krzyżem Zasługi [2019] nadany przez prezydenta RP.

Artykuły:
W lustrze babiego lata Elżbiety Pyzik

u schyłku

za progiem tyle dróg
śnieg szarości wybiela
sumienie usypia
stary rok kartki liczy
odmierza godziny
upadki Ikarów do wora wciska
cichy poblask kominka
drogę w przyszłość wyznacza
ryzyko porażki myśli odważne
przywołuje do poziomu morza
nawet niżej do depresji
obarczona pękatym brzemieniem doświadczeń
czekam na ruch ze strony przybysza

bezsenność
Stado baranów
sięgnęło Jakubowej drabiny

Myśli z prędkością światła
bombardowały umysł,
plącząc postaci i wydarzenia.

Zegar na wieży kościelnej
kończył kolejny pracowity dyżur.

A ona?

Ona prężyła się zalotnie
na poduszce snów.
Bezsenność jestem
- szeptała.

Rodzicom
ciemne ramiona krzyża
ozdabiam kirem bólu z którym potrafię już żyć
kwiaty chryzantem
wkładam do wazonu
by czuły się jak firanka wspomnień
odprowadzona w ostatnią drogę
zapalam świeczkę pamięci
by poczuć ciepło Waszych serc
wrastam w płytę chodnika
i trwam i prowadzę monolog
który nie dokończy niedomówionego

***
tylko w poezji
duszę swą odsłaniam
na chwil kilka
a ramiona twe
otwarte są
na moje słowa
zamykam miłość naszą
i strzegę przed światem
odkrywam prawdę
między wierszami
wybiegam na spotkanie
i spełnienie
jestem wolna od myśli
spokój burzących
mój świat ze snu
prawdziwy się staje
i kochać mi wolno

dłońmi ramion dotykam
i skrzydła wyczuwam


lubię
zatrzymywać cię wierszem
nad kubkiem kawy porannej
kiedy samotność strwożona
umyka w zastygłe ramiona nocy

a ty
kreślisz mój portret
pocałunkiem słów nie wypowiadanych
pragnieniem miłości
która syci nie karmi

dotykiem dłoni
przemierzającym sny
do miejsc nieznanych

i jestem twoją Ewą
w chaosie przemijania

***
gdy jesień na dobre zagości
w mych progach
babie lato zwiąże w kokardę
rozpierzchłe marzenia

na tafli lustra
zakreślę palcem twe imię
a noc zaczesze biel włosów
bolesnym wspomnieniem

lekcję nadziei będę odrabiać
do ostatnich godzin snu


kocham
spokój moich myśli
gdy tuż obok jesteś

szybkie ruchy dłoni
wygładzające drogi zmarszczek

tak radosne lustro wnętrza
jak o świtaniu łąka kwiatów

rozciągam po naszym niebie
aby jawą się stały
niedomalowane do końca tajemnice

słowami wypełniam usta
o podróży wspólnej

bo ciągle jesteśmy spóźnieni

więc może tym razem
zdążymy
na wspólne przemijanie


jutro
jest czekaniem
do miejsc nienazwanych
gdzie wiatr rzeźbi dla nas
przystań dni

gdzie o poranku
nieskalanym żadnym błędem
oddechy wyrównuje
wygładza wgłębienie
na poduszce twoich oddaleń

dłonie w dłoni układa
rozpala zmysły poezją syte

a księżyc
drogę pospiesznie
wśród gwiazd wymiata
romantyk stary

Haiku

***
na moim niebie
słońce twe imię kreśli
słów brak emocjom


***
pierwszy przymrozek
chryzantemy na grobach
wartę skończyły

***
z nieba błękitu
spływają tchnieniem wiosny
poezji skrzydła


***
przez iskry w oczach
tchnienie na ego spływa
trwa lato w sercu


***
ty ja i lato
zauroczeni wizją
czasu przyszłego

***
kończący się dzień
kartka zapisana
drobną czcionką serca

***
maturę zdaje
sędziwy kasztanowiec
powtórka za rok

***
rozterki duszy
na wietrze chorągiewka
przeciągam strunę

***
wypiję kwartę lata
chwycę słońce w locie
utonę w marzeniach

***
zapach lata
w pamięci zapisany
kłosami zboża

***
zamknęłam myśli
w haiku napisanym
barwami lata
***
przymrozek na trawie
rozpuszcza się wraz z cukrem
w filiżance kawy

***
po winorośli
przemknął słońca promyk
rodzynków żniwa

***
płomienie wspomnień
jak żywe na granicy
życia i śmierci

***
wełniane skarpety
mole wyżerkę zrobiły
a mróz trzyma

***
radośnie białe
róg Amaltei skradły
szlak nieprzetarty

***
woda się marszczy
wiatr chmury rozwiesza
pragnę spokoju.