Popielec
Znów jak co roku pochylone głowy,
oczy spuszczone posadzkę badają,
a trudne słowa króciutkiej przemowy,
w głąb zapadają.
Jeszcze z ambony wygłoszona glosa,
garstka popiołu, co włosy oprószy,
i może grosik wyciągnięty z trzosa,
ile serc wzruszy?
Jerzy Węgrzyn

